06-02-2005, 02:29 PM
zdarzenie podobno autentyczne. "Wyglądało to mniej więcej tak: kumpel stał na przystanku, przez
dłuższy czas nie nadjeżdżał autobus, więc zaczął przysłuchiwać się
rozmowie dwóch staruszek (ponad siedemdziesięcioletnich - ważne w
dalszej części opowieści).
One, w sposób jednoznaczny, oskarżały Żydów o wszystko zło w Polsce.
Chodziło głównie o to, że wszystko wykupili. Po dłuższym przysłuchiwaniu
się
kumpel wtrącił, że Żydów jest w Polsce tylko 5 tysięcy, więc nie mogli
wszystkiego
wykupić. Staruszki zignorowały tę uwagę i dalej jadą na Żydów. Więc kumpel
nie wytrzymuje i mówi: "Ale przecież Jezus też był Żydem". Reakcja
staruszek
była natychmiastowa:
"Bo jak ci kurwa pierdolnę tą torebką..." - i zaczęła go ganiać wokół
przystanku."
Akcja działa w pociągu relacji Kopenhaga
gł. - Brondby str. W przedziale było kilka osób i podobno jedna bardzo
ładna dziewczyna. dwóch kolesi usiadło na przeciwko niej i
zaczęli dyskutować o urodzie tejże dziewczyny, a chwilkę później co by
z nią
zrobili
i w jakich pozycjach (oczywiście po polsku).
Na koniec zgodnie stwierdzili, że ma bardzo melodyjne usta
i chętnie by się z nią kochali oralnie. Na co dziewczyna płynną
polszczyzną:
- Nie lubię do buzi.
kobieta brała pieniądze z bankomatu przy ulicy, na której jest zakaz zatrzymywania i
postoju samochódów. Przed nią stał jeszcze jakiś koleś. W tym momencie
zjawiło sie dwóch policjantów i zapytało sie czyje to auto stojace obok.
Koleś na to że jego. Oni mu że tu jest zakaz, a on odpowiada, że zatrzymał
się tylko na chwilę zeby wziac pieniadze. A jeden z gliniarzy wtedy : "To
Pan weźmie więcej".
spotkało się dwóch kumpli w
gustownych dresikach jeden był sam a drugi z dziewczyną , pogadali sobie
trochę o pierdołach i ten drugi się zreflektował i przedstawił swoją
dziewczynę koledze mówiąc : " a to jest moja świnia Jola "
Najpierw gwoli wyjasnienia trasa autobusu. 175 w Warszawie jezdzace na
trasie Dw. Gdanski - Okecie, mija po drodze Uniwerek, potem Dworzec
Centralny. Koleś wsiadl przy uniwerku, poniewaz w autobusie bylo sporo
wolnych miejsc, usiadl z przodu. Autobus ruszyl i slyszy co troche wybuchy
smiechu coraz to innych osób przyblizajace sie do niego. W koncu nie
wytrzymal, odwrócil sie, a tam obcokrajowiec (Murzyn którego widzial na
przystanku podchodzi do pasazerów, próbuje cos mówic chyba po francusku i
pokazuje im kartke, która powoduje paroksyzmy smiechu. Cierpliwie poczekal
az gosc podejdzie do niego i gdy to juz sie stalo zobaczyl na kartce:
"Wypchnij Bambusa na centralnym"
wszystkie zasłyszane od kumpla
dłuższy czas nie nadjeżdżał autobus, więc zaczął przysłuchiwać się
rozmowie dwóch staruszek (ponad siedemdziesięcioletnich - ważne w
dalszej części opowieści).
One, w sposób jednoznaczny, oskarżały Żydów o wszystko zło w Polsce.
Chodziło głównie o to, że wszystko wykupili. Po dłuższym przysłuchiwaniu
się
kumpel wtrącił, że Żydów jest w Polsce tylko 5 tysięcy, więc nie mogli
wszystkiego
wykupić. Staruszki zignorowały tę uwagę i dalej jadą na Żydów. Więc kumpel
nie wytrzymuje i mówi: "Ale przecież Jezus też był Żydem". Reakcja
staruszek
była natychmiastowa:
"Bo jak ci kurwa pierdolnę tą torebką..." - i zaczęła go ganiać wokół
przystanku."
Akcja działa w pociągu relacji Kopenhaga
gł. - Brondby str. W przedziale było kilka osób i podobno jedna bardzo
ładna dziewczyna. dwóch kolesi usiadło na przeciwko niej i
zaczęli dyskutować o urodzie tejże dziewczyny, a chwilkę później co by
z nią
zrobili
i w jakich pozycjach (oczywiście po polsku).
Na koniec zgodnie stwierdzili, że ma bardzo melodyjne usta
i chętnie by się z nią kochali oralnie. Na co dziewczyna płynną
polszczyzną:
- Nie lubię do buzi.
kobieta brała pieniądze z bankomatu przy ulicy, na której jest zakaz zatrzymywania i
postoju samochódów. Przed nią stał jeszcze jakiś koleś. W tym momencie
zjawiło sie dwóch policjantów i zapytało sie czyje to auto stojace obok.
Koleś na to że jego. Oni mu że tu jest zakaz, a on odpowiada, że zatrzymał
się tylko na chwilę zeby wziac pieniadze. A jeden z gliniarzy wtedy : "To
Pan weźmie więcej".
spotkało się dwóch kumpli w
gustownych dresikach jeden był sam a drugi z dziewczyną , pogadali sobie
trochę o pierdołach i ten drugi się zreflektował i przedstawił swoją
dziewczynę koledze mówiąc : " a to jest moja świnia Jola "
Najpierw gwoli wyjasnienia trasa autobusu. 175 w Warszawie jezdzace na
trasie Dw. Gdanski - Okecie, mija po drodze Uniwerek, potem Dworzec
Centralny. Koleś wsiadl przy uniwerku, poniewaz w autobusie bylo sporo
wolnych miejsc, usiadl z przodu. Autobus ruszyl i slyszy co troche wybuchy
smiechu coraz to innych osób przyblizajace sie do niego. W koncu nie
wytrzymal, odwrócil sie, a tam obcokrajowiec (Murzyn którego widzial na
przystanku podchodzi do pasazerów, próbuje cos mówic chyba po francusku i
pokazuje im kartke, która powoduje paroksyzmy smiechu. Cierpliwie poczekal
az gosc podejdzie do niego i gdy to juz sie stalo zobaczyl na kartce:
"Wypchnij Bambusa na centralnym"
wszystkie zasłyszane od kumpla
when the stars threw down their spears,
and water'd heaven with their tears,
did he smile his work to see,
did he who made the lamb make thee...
and water'd heaven with their tears,
did he smile his work to see,
did he who made the lamb make thee...

