05-30-2005, 06:20 PM
Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!
W sądzie:
- Baco, czy macie coś na swoją obronę?
- Ano mom.
- No to co macie na swą obronę?
- No a w stodole czołg mom!!!
Hrabia czyta gazetę.
- Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach?
- No nie panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi.
- No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?
- Po co Małyszowi kolczyk?
- Jak przeleci skocznię, żeby go mogli z wykrywaczem metali znaleźć.
Przychodzi grabarz do lekarza:
- Co panu dolega?-pyta lekarz
- Nic, ja tylko przyszedłem powiedzieć, że baba już nie przyjdzie.
Na lekcji języka polskiego pani kazala Jasiowi wystopniować słowo chory.
Na to Jasio:
- Chory, chorszy,trup.
Przychodzi kaszlący facet do lekarza.
- Dużo pan pali, prawda? - pyta lekarz.
- I co z tego?
- Palenie skraca życie!
- Bzdura. Starożytni Grecy nie znali tytoniu i wymarli co do jednego!
Komendant policji zwołał zebranie swoich podwładnych i oznajmia:
- Krąży o nas wiele dowcipów, ale nie przejmujcie się tym. I tak 99 % tych dowcipów jest niezrozumiałych.
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziców małej dziewczynki. Podszedł do małej i spytał:
- Umiesz mówić paciorek?
- Tak- odpowiedziała dziewczynka.
- A żegnać się umiesz?
- Tak
- To pokaż, kochanie- powiedział ksiądz
- Do widzenia księdzu.
Znudzony nieuctwem profesor pyta na egzaminie studenta:
- Czy wie Pan, czym jest egzamin?
- Jest to rozmowa dwóch inteligentnych ludzi
Profesor kąśliwie:
- A jesli jedna z tych osób okaże się niezbyt inteligentna?
- Wtedy student zabiera indeks i idzie do domu....
Dowódca kompani wzywa kaprala:
- Słuchajcie, Kowalskiemu trzeba delikatnie powiedzieć o śmierci ojca.
- Tak jest. Rozkaz.
- Kompania zbiórka! - woła kapral.- Kto ma ojca wystąp!... A ty Kowlski, gdzie się pchasz, baranie.
Co to jest ropucha i dwadzieścia żabek?
- Teściowa, która wiesza firanki!
Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega.
- Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją!
- Zajączku usiądź sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabiją!
- Zajączku uspokój się i siadaj.
Zajączek siada. Otwierają się drzwi do celi i wchodzi wielbłąd. A zajączek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!
W sądzie:
- Baco, czy macie coś na swoją obronę?
- Ano mom.
- No to co macie na swą obronę?
- No a w stodole czołg mom!!!
Hrabia czyta gazetę.
- Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach?
- No nie panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi.
- No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?
- Po co Małyszowi kolczyk?
- Jak przeleci skocznię, żeby go mogli z wykrywaczem metali znaleźć.
Przychodzi grabarz do lekarza:
- Co panu dolega?-pyta lekarz
- Nic, ja tylko przyszedłem powiedzieć, że baba już nie przyjdzie.
Na lekcji języka polskiego pani kazala Jasiowi wystopniować słowo chory.
Na to Jasio:
- Chory, chorszy,trup.
Przychodzi kaszlący facet do lekarza.
- Dużo pan pali, prawda? - pyta lekarz.
- I co z tego?
- Palenie skraca życie!
- Bzdura. Starożytni Grecy nie znali tytoniu i wymarli co do jednego!
Komendant policji zwołał zebranie swoich podwładnych i oznajmia:
- Krąży o nas wiele dowcipów, ale nie przejmujcie się tym. I tak 99 % tych dowcipów jest niezrozumiałych.
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziców małej dziewczynki. Podszedł do małej i spytał:
- Umiesz mówić paciorek?
- Tak- odpowiedziała dziewczynka.
- A żegnać się umiesz?
- Tak
- To pokaż, kochanie- powiedział ksiądz
- Do widzenia księdzu.
Znudzony nieuctwem profesor pyta na egzaminie studenta:
- Czy wie Pan, czym jest egzamin?
- Jest to rozmowa dwóch inteligentnych ludzi
Profesor kąśliwie:
- A jesli jedna z tych osób okaże się niezbyt inteligentna?
- Wtedy student zabiera indeks i idzie do domu....
Dowódca kompani wzywa kaprala:
- Słuchajcie, Kowalskiemu trzeba delikatnie powiedzieć o śmierci ojca.
- Tak jest. Rozkaz.
- Kompania zbiórka! - woła kapral.- Kto ma ojca wystąp!... A ty Kowlski, gdzie się pchasz, baranie.
Co to jest ropucha i dwadzieścia żabek?
- Teściowa, która wiesza firanki!
Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega.
- Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją!
- Zajączku usiądź sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabiją!
- Zajączku uspokój się i siadaj.
Zajączek siada. Otwierają się drzwi do celi i wchodzi wielbłąd. A zajączek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
Hip-hopowcom mówimy nie!!!

