05-30-2005, 11:25 AM
co do mlynu na promalu to byl tam taki lysy koles z tatuazem na piersi (twarz dziecka w laurach) co zachowywal sie bardzo agresywnie, trzymalem sie od niego z daleka 
armatki rlz
a co do wody, to w jednym miejscu byla dziura w wezu strazackim, moj kumpel poszedl tam napelnic wode, ja kierowany wstretem do wody, szczegolnie kranowy i innej "nieteges" nie pilem tego
, a moj znajomy wypil tego z 3 litry i dostal rozwolnienia na ironach

armatki rlz

a co do wody, to w jednym miejscu byla dziura w wezu strazackim, moj kumpel poszedl tam napelnic wode, ja kierowany wstretem do wody, szczegolnie kranowy i innej "nieteges" nie pilem tego
, a moj znajomy wypil tego z 3 litry i dostal rozwolnienia na ironach
up the irons!!!

