11-11-2005, 05:46 PM
Ja miałem klasyka w domu od zawsze jak pamiętam, ale dopiero jak starszy mi kupił elektryka to sie wziąłem za granie, nie chodziłem na żadne lekcje, kupiłem książeczkę z podstawowymi chwytami, w necie szukałem tabów i próbowałem grać po kolei wszystkie kwestie.
Teraz już jest 6 lat jak gram na gitarze, przeszedłem kilka przygód i mam nadzieje że będzie jeszcze więcej
3majta sie i nie poddawajcie
Co do MULTIEFEKTU nie był bym taki pewien, pozatym to jest tzw pedał ekspresji i pod niego podstawiasz różne funkcje
Przystawka to jest przetwornik montowany w gitarze, to o czym ty mówisz to jest kostka efektu. i nie polecam wchodzić w tanie kostki, lepiej uzbierać sobie na Bossa a z multiefektami ostrożnie.
Teraz już jest 6 lat jak gram na gitarze, przeszedłem kilka przygód i mam nadzieje że będzie jeszcze więcej
3majta sie i nie poddawajcie

Beowulf napisał(a):Co do wzmacniacza - musialabys miec 2 kanaly [czysty i z przesterem wlasnie] zeby uzyskac "metalowe" brzmienie [zazwyczaj jest to poprostu "brudne" brzmienie, bardziej grungeowe niz metalowe].Ja osobiście polecam wzmacniacze LINE6 - dużo możliwości za małą kasę i zasadniczo dobre brzmienie.
Beowulf napisał(a):Albo kupic osobna przystawke [polecam odrazu jakis wiekszy efekt - za 200zl juz znajdziesz jakiegos prostego ZOOMa z kilkma funkcjami - no chyba ze procesor dzwieku z pedalem wah-wah za 1500zl Very HappyOj widze że kolega ma problemy z nazewnictwem :?
Co do MULTIEFEKTU nie był bym taki pewien, pozatym to jest tzw pedał ekspresji i pod niego podstawiasz różne funkcje
Przystawka to jest przetwornik montowany w gitarze, to o czym ty mówisz to jest kostka efektu. i nie polecam wchodzić w tanie kostki, lepiej uzbierać sobie na Bossa a z multiefektami ostrożnie.

