05-27-2005, 08:43 AM
facet wrócił do domu po popijawie, żona leży w łóżku. zdążył tylko przekroczyc próg i zaczyna się tłumaczyc :
-kochanie, przepraszam cię najmocniej,że tak późno wróciłem, ale po pracy wstąpiłem do Romana pograc w brydża i...
żona na to - tak, mój supermenie
-...no a potem wpadli do niego jeszcze Wiesiek i Staszek, przynieśli flaszkę no to troszkę wypiliśmy...
-tak mój supermenie
-...a jak już wracałem do domu to spotkałem jeszcze Zdziśka, pamiętasz Zdzicha?
-tak mój supermenie
-. no i ze Zdzichem na browarek poszliśmy no i dlatego jestem tak późno w domu
-tak mój supermenie
facet nie wytrzymał
- dlaczego supermanie i o co ci wogóle chodzi z tym supermenem?
-bo tylko on nosi slipy na spodniach.
-kochanie, przepraszam cię najmocniej,że tak późno wróciłem, ale po pracy wstąpiłem do Romana pograc w brydża i...
żona na to - tak, mój supermenie
-...no a potem wpadli do niego jeszcze Wiesiek i Staszek, przynieśli flaszkę no to troszkę wypiliśmy...
-tak mój supermenie
-...a jak już wracałem do domu to spotkałem jeszcze Zdziśka, pamiętasz Zdzicha?
-tak mój supermenie
-. no i ze Zdzichem na browarek poszliśmy no i dlatego jestem tak późno w domu
-tak mój supermenie
facet nie wytrzymał
- dlaczego supermanie i o co ci wogóle chodzi z tym supermenem?
-bo tylko on nosi slipy na spodniach.
when the stars threw down their spears,
and water'd heaven with their tears,
did he smile his work to see,
did he who made the lamb make thee...
and water'd heaven with their tears,
did he smile his work to see,
did he who made the lamb make thee...

