11-18-2005, 09:35 AM
Wracając do... bo jednak nie umiem się wypowiadać o tym, kto jest głupszy, wybaczcie
. Racja, roboty przymusowe to jest rozwiązanie. Nie powinno być czegoś takiego, jak prawa więźnia (nie mówię o prawach jeńców wojennych, to inna sprawa), bo dawanie praw ludziom, którzy żyją z nimi w poważnym konflikcie, jest czymś chorym. Tylko, że byłoby to niejako usankcjonowaniem prawnym niewolnictwa. I prowadziłoby do nadużyć, coś w rodzaju: trzeba wybudować nowy mur (chiński
, przykładowo
, więc zamkniemy paru ludzi dodatkowo, niekoniecznie za coś. Czyli znowu - cały system opiera się na odpowiedzialności władz. A o coś takiego trudno - wszędzie i w każdym wypadku. A co do demokracji... czy nie sądzicie, że przyznawanie głosów wedle wykształcenia (np. podstawowe - 1 głos, średnie - 2 itp.), byłoby odpowiedzią na głupotę większości, która jest problemem tego ustroju ( i nie tylko ustroju zresztą
)? Ci, co są niezadowoleni z wyników ostatnich wyborów, pewnie widzieli, że obecne "elity" zostały wybrane przez lud, a najbardziej poparły ich regiony o najniższych współczynnikach wykształcenia. Zresztą, było widać, do kogo kierowali niektórzy populiści swoje hasła wyborcze... i tak dalej. Tradycyjnie już spytam: Co sądzicie?

. Racja, roboty przymusowe to jest rozwiązanie. Nie powinno być czegoś takiego, jak prawa więźnia (nie mówię o prawach jeńców wojennych, to inna sprawa), bo dawanie praw ludziom, którzy żyją z nimi w poważnym konflikcie, jest czymś chorym. Tylko, że byłoby to niejako usankcjonowaniem prawnym niewolnictwa. I prowadziłoby do nadużyć, coś w rodzaju: trzeba wybudować nowy mur (chiński
, przykładowo
, więc zamkniemy paru ludzi dodatkowo, niekoniecznie za coś. Czyli znowu - cały system opiera się na odpowiedzialności władz. A o coś takiego trudno - wszędzie i w każdym wypadku. A co do demokracji... czy nie sądzicie, że przyznawanie głosów wedle wykształcenia (np. podstawowe - 1 głos, średnie - 2 itp.), byłoby odpowiedzią na głupotę większości, która jest problemem tego ustroju ( i nie tylko ustroju zresztą
)? Ci, co są niezadowoleni z wyników ostatnich wyborów, pewnie widzieli, że obecne "elity" zostały wybrane przez lud, a najbardziej poparły ich regiony o najniższych współczynnikach wykształcenia. Zresztą, było widać, do kogo kierowali niektórzy populiści swoje hasła wyborcze... i tak dalej. Tradycyjnie już spytam: Co sądzicie?
"Nie nam kryć się za tarczą w walce, z lęku przed oręża szczękiem."
LINDISFARNE 2006!
LINDISFARNE 2006!

