05-25-2005, 10:01 PM
Do dzieci generalnie nic nie mam, bo podobnie jak wszystko inne, jedne są fajne, drugie nie. Jestem wrogiem generalizowania
. Ale za to atmosfera niemalże religijnego uniesienia na pokaz, jaką przejawia większość ich przyszłych rodziców wywołuje u mnie wymioty na przemian z atakami szału
. Ale za to atmosfera niemalże religijnego uniesienia na pokaz, jaką przejawia większość ich przyszłych rodziców wywołuje u mnie wymioty na przemian z atakami szału

