08-13-2004, 11:01 PM
I tu po raz kolejny wychodzi wasza totalna ignorancja wzgledem podanego tematu. Nie mam zamiaru nikogo nawracać, sam fanem tej muzyki nie jestem, lecz twórców i prawdziwych fanów jej w pełni popieram i szanuję.
Mówicie, że muzyka ta kojarzyć się może z ludźmi o niższym IQ, z gamoniami w przyszerokich gaciach i ogolonych baniach.
Otóż w ten sposób wasze wypowiedzi obracają się o 180 stopni i cała fala krytyki uderza prosto w was.
Parę przykładów:
- Zarówno w jednym jak i drugim środowisku jest wielu kretynów o zacieśnionym polu percepcji, uważających, iż jedyna właściwą filozofią postepowania jest ich własna. Ale znajdują się wśród nich równiez jednostki
nie pierdolące się w konwenanse i będące ponad tym wszystkim ( patrz zasady przynalezności do grupy).
- Co do tzw. ambitnych tekstów , do kórych macie wielkie obiekcje. Otóż 90% liryk metalowych to wybitnie denne wynurzenia na temat jebanych leśnych troli i wielkiego owłosionego kozła - czyż to nie paradoksalne co wygadujecie??
Rzekłbym nawet, iż teksty hip hopowe są znacznie bardziej życiowe (choćby kawałek"suczki"), tyle że do waszych mądrych główek przepełnionych wiedza wszelaka, najprostsze rzeczy już niedocierają. Ideologia wielu z was jest jeszcze prostsza od tych tekstów, tyle że sobie z tego sprawy niezdajecie.
- co do outfitu - no cóż niektóre gnojki rzeczywiście przesadzają z rozmiarem swego ubioru, ale jest to już wyraźnie zanikająca tendencja wśród poważniejszych reprezentantów owej kultury (sami wykonawcy już tego nie kultywują). Jednakże zdecydowanie preferuję jakieś luźniejsze ciuchy, aniżeli rureczki sięgające do kostek, odsłajajace urok glana i opiętego kościstego tyłka. I tu kolejna kwestia, otóż każdy metalowieć wyglada praktycznie tak samo, zwłaszcza jeśli idzie o budowę fizyczną ów człowieczka. Z reguły jest albo niemiłosiernie gruby albo wysuszony na wiór( I potem naprawdę trudno sie dziwić dlaczego takie pajace wciąż dostają baty), który w ekstremalnej sytuacji zesrąłby się w majty, natomiast na forum zgrywa kozaka.
Argumentów jest wiele, lecz pora późna i na pisanie ochoty nie mam.
Mój pogląd na sprawe przedstawiłem nie w celu (jak zaznaczyłem w prologu) nawracania a w celu ukazania jakimi to idiotami jesteście.
Mówicie, że muzyka ta kojarzyć się może z ludźmi o niższym IQ, z gamoniami w przyszerokich gaciach i ogolonych baniach.
Otóż w ten sposób wasze wypowiedzi obracają się o 180 stopni i cała fala krytyki uderza prosto w was.
Parę przykładów:
- Zarówno w jednym jak i drugim środowisku jest wielu kretynów o zacieśnionym polu percepcji, uważających, iż jedyna właściwą filozofią postepowania jest ich własna. Ale znajdują się wśród nich równiez jednostki
nie pierdolące się w konwenanse i będące ponad tym wszystkim ( patrz zasady przynalezności do grupy).
- Co do tzw. ambitnych tekstów , do kórych macie wielkie obiekcje. Otóż 90% liryk metalowych to wybitnie denne wynurzenia na temat jebanych leśnych troli i wielkiego owłosionego kozła - czyż to nie paradoksalne co wygadujecie??
Rzekłbym nawet, iż teksty hip hopowe są znacznie bardziej życiowe (choćby kawałek"suczki"), tyle że do waszych mądrych główek przepełnionych wiedza wszelaka, najprostsze rzeczy już niedocierają. Ideologia wielu z was jest jeszcze prostsza od tych tekstów, tyle że sobie z tego sprawy niezdajecie.
- co do outfitu - no cóż niektóre gnojki rzeczywiście przesadzają z rozmiarem swego ubioru, ale jest to już wyraźnie zanikająca tendencja wśród poważniejszych reprezentantów owej kultury (sami wykonawcy już tego nie kultywują). Jednakże zdecydowanie preferuję jakieś luźniejsze ciuchy, aniżeli rureczki sięgające do kostek, odsłajajace urok glana i opiętego kościstego tyłka. I tu kolejna kwestia, otóż każdy metalowieć wyglada praktycznie tak samo, zwłaszcza jeśli idzie o budowę fizyczną ów człowieczka. Z reguły jest albo niemiłosiernie gruby albo wysuszony na wiór( I potem naprawdę trudno sie dziwić dlaczego takie pajace wciąż dostają baty), który w ekstremalnej sytuacji zesrąłby się w majty, natomiast na forum zgrywa kozaka.
Argumentów jest wiele, lecz pora późna i na pisanie ochoty nie mam.
Mój pogląd na sprawe przedstawiłem nie w celu (jak zaznaczyłem w prologu) nawracania a w celu ukazania jakimi to idiotami jesteście.
Może i nie jestem bystry, ale zajebać potrafię !!

