05-24-2005, 06:24 PM
ReTuRn napisał(a):"The Wall" funkcjonuje glownie jako calosc... niektorych utwory samodzielnie w zasadzie ciezkoby sluchac; typowych singli raczej nie ma... ("Another..." pomijam). JEdnak z tego albumu pochodzi moja ulubina Glimouruwska solowka ("Comfortably Numb"), jak i duzo darzonych przeze mnie sympatia kawalkow- "Mother" Wszyskie zcesci "Another...", "Run like hell", mistrzowski "The Trial" no i klimacik plytki...Otóż właśnie. Osobiście jest mi trudno doszukać się jakichś słabszych utworów na tych, ale i nie tylko na tych, płytach. Mimo wszystko, jakimś szczególnym sentymentem darzę "The Dark Side Of The Moon", może za ten klimat, za tą okładkę... Nie wiem, trudno mi to wytłumaczyć.
Jezeli chodzi o Ciemna Strone (ciekawie brzmi, w szczegolnosci w kontekscie ostatniej premiery tego pseudo SF), to sa tam genialne kawalki, w tym moje ukochane "Us and Them", bardzo rozpoznawalne "Money", ronie charakterystyczny "Time" i wiele, wiele innych, nie ma tam w zasadize slabego kawalka.
"A Momentary..." zawiera przyjemna ilosc Glimourowskich solowek i moich dwoch szczegoonych faworytow (aczkolweik reszte utworow tez ubostwiam)- "Sorrow" i "Learning to fly".
"Wish..." to przede wszystkim peikna suita, dynamicznie sie zmieniajaca, a jednak gdziesz slychac motyw przewodni (zazwyczaj). "Welcome..." wprowadza nas w zupelnie i ny klimat, no i utwor tytulowy... da sie przy tym wrecz uro ic lze...
Have a cigar tez zle nie jest.
Alem sie rozpisal znowu
Z poprzedniego posta mogłoby wynikać, że "The Wall" uważam za płytę słabszą, a wcale nie o to mi chodziło. Raczej właśnie o tą wyjątkowość dla mnie "The Dark Side...". Nie bez przyczyny wiele utworów z "Wall'a" należy do moich ulubionych w ogóle, z "Comfortably Numb" na czele.


