05-23-2005, 04:51 PM
Bardzo nie lubię, bardzo nie słucham.
W jakiejś zamierzchłej przeszłości katowano mnie krążkiem "Destiny", którego ścierpieć wprost nie mogłam, mimo że to ponoć najlepsze z ich dokonań... Nawet mnie, dawno temu otwartej na nowe propozycje i melodię, nie dało się tego wcisnąć...
W jakiejś zamierzchłej przeszłości katowano mnie krążkiem "Destiny", którego ścierpieć wprost nie mogłam, mimo że to ponoć najlepsze z ich dokonań... Nawet mnie, dawno temu otwartej na nowe propozycje i melodię, nie dało się tego wcisnąć...

