05-21-2005, 09:26 PM
seelenleib napisał(a):dla mnie zdecydowanie King Crimson...
a wspomniane In The Court... to ktora plyta jest tez w podobnym psych/onirycznym klimacie?
No płytki które powsały wkrótce po niej, czyli "In the wake of poseidon", "Lizard" i "islands", także "Red" ma coś z klimatu tamtej płyty, choć sama muzyka znacznie się różni(skrzypce zamiast mellotronu, itd)
King Crimson to zespół naprawdę PROGRESYWNY, bo z płyty na płytę się rozwijają(i nie jest to rozwój pt. "więcej melodyjnych klawiszy i przebojów" jak to z niektórymi gigantami rocka niestety bywa),a nie nagrywają od 30 lat takich samych albumów(jak Pendragon na przykład - choć taka wtórnosć np. mi aż tak bardzo nie rzeszkadza...)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

