09-10-2006, 01:23 PM
Apropos kompleksów... Skoro "zauważyliście", że je posiadam (:p), to może jeszcze mi je wymienicie, co
? Skoro widzicie, że "SĄ", to może przy okazji widzicie "JAKIE SĄ". Więc możecie na poparcie swych tez, je po prostu wymienić. Na pewno wspólnie się pośmiejemy...
Ukazywaniem SWYCH kompleksów, jest na siłę doszukiwanie się CZYICHŚ. Znajome, co nie ? vomicie ?
"Imbecylku"; "kretyna"; "idiocie"; "matole" - takie "ozdobniki" widać,że cię podniecają/sprawiają ogromną przyjemność, poużywaj sobie więcej. Zresztą : "Jasne, że chcemy nie ma to jak pojeździć sobie po idiocie" mówi samo za siebie
Nie będę ci przecież przyjemności odbierał
"Nie kurwa, w ogóle... wcale nie jest to ucieczka ziom"
to chyba marna jest ucieczka, skoro wciąż piszę posty, co nie ?
Tak w ogóle to nigdzie nie ma sformuowań typu : "muszę wchodzić na RMS, aby się dowartościować"; "muszę się dowartościować", prawda ? No chyba, że ów "dziadek napinający się" (
nieźle się uchechałem) jest na tyle ślepy, że tego nie zauważył, lub też nie pamięta, że to napisał. I to jest właśnie to "indywidualne interpretowanie textu"
"Ja osobiscie -i jak sądzę większośc userów-wchodzę tu niemal wyłącznie w celach rozrywkowych a nie żeby się w jakikolwiek sposób dowartosciwywać."
No wszystko pięknie. Ja nie wchodzę TYLKO PO TO (czytaj po dowartościowywanie się). Np. jak pooglądam zdjęcia Waszych facjat, kiedy patrzę na Wasz "ojcysty jeżyk", którym barwnie się posługujecie, to cieszę się, że jestem sobą, a nie, którymś z was. I to naprawdę tyle. Mojemu "dowartościowywaniu się" na RMS towarzyszy zawsze głęboki śmiech.
"Powyższe.. czyli twa wypowiedź?" - nie, tylko przykłady zawarte w tejże wypowiedzi. Ale żeby się tego DOMYŚLEĆ, trzeba by się nauczyć LOGICZNIE MYŚLEĆ.
"Zwłaszczam że MY, stanowisko swe potrafimy uzasadnić."
Czyżbyś pisał również w imieniu ramzesa ?
"Już się wydało chłopczyku, zatem daruj sobie czepianie się literówek"
literówki powiadasz ? Otóż nie. Nie przestawiły Ci się literki, tylko dopisałeś wyraz. Dobrze, że zauważyłeś, że jestem "chłopczykiem". Szkoda, że nigdy nie zauważysz tego u siebie 
Napisałem w swym kontekście "ojej, tak mi przykro". I ktoś w swej wypowiedzi raczył dopisać "Że jesteś kretynem? Też ci współczuję". Iście szatańska riposta
"Normalność jest rzeczą względną, idiota wsadzony do czubków będzie przecie czuł się tam wyśmienicie"
Tutaj się zgodzę.
"Czyżby więc Kisielek-napinacz po raz kolejny wyszedł na głupka ? W dodatku za sprawą własnej panny ??"
Czyjeś "wychodzenie" na mędrca, czy na głupca, to tylko osobiste odczucie. I nie za sprawą własnej panny. Jeśli już, to za moją sprawą. Bo czy Ona kazała/prosiła, abym cokolwiek, gdziekolwiek pisał ? Nie ? No właśnie ...
I to mniej/więcej tyle. Moim skromnym zdaniem nie ma sensu taka forma dyskusji. Bo każdy jest na tyle zawziętym sukinkotem, że będzie swych racji bronił do upadłego. Każdy gdzieś byka kiedyś popełnił (większego, czy mniejszego, mniejsza o to). A co do ustawek... Ustawiajcie się ile wlezie.
? Skoro widzicie, że "SĄ", to może przy okazji widzicie "JAKIE SĄ". Więc możecie na poparcie swych tez, je po prostu wymienić. Na pewno wspólnie się pośmiejemy... Ukazywaniem SWYCH kompleksów, jest na siłę doszukiwanie się CZYICHŚ. Znajome, co nie ? vomicie ?
"Imbecylku"; "kretyna"; "idiocie"; "matole" - takie "ozdobniki" widać,że cię podniecają/sprawiają ogromną przyjemność, poużywaj sobie więcej. Zresztą : "Jasne, że chcemy nie ma to jak pojeździć sobie po idiocie" mówi samo za siebie
Nie będę ci przecież przyjemności odbierał
"Nie kurwa, w ogóle... wcale nie jest to ucieczka ziom"
to chyba marna jest ucieczka, skoro wciąż piszę posty, co nie ? Tak w ogóle to nigdzie nie ma sformuowań typu : "muszę wchodzić na RMS, aby się dowartościować"; "muszę się dowartościować", prawda ? No chyba, że ów "dziadek napinający się" (
nieźle się uchechałem) jest na tyle ślepy, że tego nie zauważył, lub też nie pamięta, że to napisał. I to jest właśnie to "indywidualne interpretowanie textu"
"Ja osobiscie -i jak sądzę większośc userów-wchodzę tu niemal wyłącznie w celach rozrywkowych a nie żeby się w jakikolwiek sposób dowartosciwywać."
No wszystko pięknie. Ja nie wchodzę TYLKO PO TO (czytaj po dowartościowywanie się). Np. jak pooglądam zdjęcia Waszych facjat, kiedy patrzę na Wasz "ojcysty jeżyk", którym barwnie się posługujecie, to cieszę się, że jestem sobą, a nie, którymś z was. I to naprawdę tyle. Mojemu "dowartościowywaniu się" na RMS towarzyszy zawsze głęboki śmiech. "Powyższe.. czyli twa wypowiedź?" - nie, tylko przykłady zawarte w tejże wypowiedzi. Ale żeby się tego DOMYŚLEĆ, trzeba by się nauczyć LOGICZNIE MYŚLEĆ.
"Zwłaszczam że MY, stanowisko swe potrafimy uzasadnić."
Czyżbyś pisał również w imieniu ramzesa ? "Już się wydało chłopczyku, zatem daruj sobie czepianie się literówek"
literówki powiadasz ? Otóż nie. Nie przestawiły Ci się literki, tylko dopisałeś wyraz. Dobrze, że zauważyłeś, że jestem "chłopczykiem". Szkoda, że nigdy nie zauważysz tego u siebie 
Napisałem w swym kontekście "ojej, tak mi przykro". I ktoś w swej wypowiedzi raczył dopisać "Że jesteś kretynem? Też ci współczuję". Iście szatańska riposta

"Normalność jest rzeczą względną, idiota wsadzony do czubków będzie przecie czuł się tam wyśmienicie"
Tutaj się zgodzę. "Czyżby więc Kisielek-napinacz po raz kolejny wyszedł na głupka ? W dodatku za sprawą własnej panny ??"
Czyjeś "wychodzenie" na mędrca, czy na głupca, to tylko osobiste odczucie. I nie za sprawą własnej panny. Jeśli już, to za moją sprawą. Bo czy Ona kazała/prosiła, abym cokolwiek, gdziekolwiek pisał ? Nie ? No właśnie ... I to mniej/więcej tyle. Moim skromnym zdaniem nie ma sensu taka forma dyskusji. Bo każdy jest na tyle zawziętym sukinkotem, że będzie swych racji bronił do upadłego. Każdy gdzieś byka kiedyś popełnił (większego, czy mniejszego, mniejsza o to). A co do ustawek... Ustawiajcie się ile wlezie.
[)R\/M $ - THAT's ALL MY LIFE...

