05-19-2005, 08:26 PM
Teraz już chyba nic nie zepsuje mi humoru. Nie mam przejebane po zebraniu, za tydzien jadę na 3-dniową wycieczkę szkolną, wakacje się zbliżają i w ogóle jest zajebiście. Ale jak zwykle jeszcze bardziej poprawia mi humor muza i wspomnienia z różnych fajnych "akcji"

