05-17-2005, 04:49 PM
Ja też byłem bierzmowany. I wcle nie kumam o co takie wielkie halo. U mnie żadnych egzaminów z tego co pamiętam nie było. Luzik i nie trzeba się było przejmować. Posmarowali łeb jakimś olejem i wszystko. Potem do domu na rodzinną rozkminę
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


