05-15-2005, 01:16 AM
Ja tak samo. Wkurwiłem się tylko, że jeden z supportów nie przyjechał. Poza tym pierwszy (Society 1 zdaje się) nie zasługuje na komentarze. Image to nędzna imitacja Credek, anorektyczny wokalista z izolacją ponalepianą na sutach i masturbujący się mikrofonem - chciał wyglądać na satanistę; wyszedł na pedała. Zachowanie sceniczne chujowe, jedyne, co umiał, to wykop z wyskoku, który powtarzał przy każdej nadarzającej się okazji. Muzycznie również wielka kupa.
Drugi support już lepszy - muzyka przyzwoita, image "normalny", całkiem dobry kontakt z publicznością. Było przy czym poszaleć. Orphaned Land jest zespołem naprawdę porządnym.
No i oczywiście Paradise Lost - klasyka i geniusz. Jak tylko wyszli na scenę, szaleństwo osiągnęło swoje apogeum. Pogo na zmianę z headbangiem było takie, że do tej pory czuję je w krzyżu
Holmes nie odpieprzył żadnej szopki, przeciwnie - trzymał z nami doskonały kontakt, jeden utwór w połowie zaśpiewaliśmy nawet my - on po prostu trzymał mikrofon nad naszymi głowami.
Szkoda tylko, że ten jeden cholerny support nie przyjechał; organizatorzy powinni oddać 1/4 kasy
No i przez to wcześnie się dosyć skończyło - około północy.
Aha, trzeba dodać, że koncert zaczął się w miarę punktualnie. Miał być o 20, chłopaki wyszli chyba ok. 20:10.
Drugi support już lepszy - muzyka przyzwoita, image "normalny", całkiem dobry kontakt z publicznością. Było przy czym poszaleć. Orphaned Land jest zespołem naprawdę porządnym.
No i oczywiście Paradise Lost - klasyka i geniusz. Jak tylko wyszli na scenę, szaleństwo osiągnęło swoje apogeum. Pogo na zmianę z headbangiem było takie, że do tej pory czuję je w krzyżu

Holmes nie odpieprzył żadnej szopki, przeciwnie - trzymał z nami doskonały kontakt, jeden utwór w połowie zaśpiewaliśmy nawet my - on po prostu trzymał mikrofon nad naszymi głowami.
Szkoda tylko, że ten jeden cholerny support nie przyjechał; organizatorzy powinni oddać 1/4 kasy
No i przez to wcześnie się dosyć skończyło - około północy.Aha, trzeba dodać, że koncert zaczął się w miarę punktualnie. Miał być o 20, chłopaki wyszli chyba ok. 20:10.

