05-14-2005, 03:35 PM
nataliaa napisał(a):Pf.. znalazł się..
zacytuje pewnego forumowicz... masz za mało postów żeby do mnie tak pisać
Po pierwsze: wykonanie KoRna niewiele odbiega od oryginału, więc powinno też być "do dupy", jednakże jest bardzo nieudolnie wykonane, a ju ż szczytem jest wycie pana Daviesa, który w tym kawałku "śpiewa" tak jakby mu zabrali misia, czy coś w tym stylu...
Po drugie: Większość nagrań pink floyd to świetne rzeczy, ten zespół jako jeden z niewielu potrafił połączyć tzw. rock progresywny z tak dużym ładunkiem emocji i ciekawym przekazem, czego jednak dzisiejsze dziennikarskie pseudoautorytety z pseudointelektualnych tworów typu "Przekrój" nie są w stanie zauważyć, bo zapewne nawet nie chce im się przesłuchać recenzowanego wydawnictwa, niestety kul i trendi zbuntowana pseudointeligencja, tudzież zwykłe gówniarstwo daje się na te pseudowywody nabierać, co jest straszne
Po trzecie: PO CHUJA PISZESZ ŻE COŚ JEST DO DUPY NIE PODAJĄC KOMPLETNIE ŻADNYCH ARGUMENTÓW, nie można napisać, że "nie lubie PF i dlatego bardziej podoba mi si ę wersja Korna"?
Dziękuje za uwage
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

