05-13-2005, 08:20 PM
Wyprzedził swój czas, i to dość mocno, tyle tylko że nie był to artysta "albumowy", większe wrażenie robią jednak pojedyncze kawałki, moje ulubione to "fire", "Little wing" i "crosstown traffic", ciekawe co by nagrywał, gdyby żył dłużej??? bo np. albym "Band of gypsies" idzie już w troszke innym, mniej rockowym kierunku
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

