05-13-2005, 10:44 AM
To już dawno za mną. Ja o ile jeszcze dobrze pamiętam, poszedłem na maturę na kacu, wyszedłem z założenia że nażrę i napiję się za darmo. Zdałem na piątki i to bez używania ściąg [no, chyba, że do matematyki].
Szatan zeżre Was wszystkich.

