05-11-2005, 08:51 PM
Sadysta i pedał grają w karty w oborze. Umówili się, że kto wygra ten może zrobić z drugim co zechce. Wygrywa pedał.
-To co, teraz mnie wydymasz, co? - pyta sadysta
-A pewnie! - mówi zadowolony pedał.
Ściąga spodnie, stuknął sadystę, ale potem zagrali znowu. Tym razem wygrywa sadysta. Każe mu ściągać spodnie i wkręcił mu jaja w imadło. Pedał przerażony widzi, jak partner do gry ostrzy brzytwę.
-No co ty, chyba mi nie obetniesz? - pyta przerażony.
-Nie - odpowiada sadysta z demonicznym uśmiechem - Sam se obetniesz, gdy tę budę podpalę.
-To co, teraz mnie wydymasz, co? - pyta sadysta
-A pewnie! - mówi zadowolony pedał.
Ściąga spodnie, stuknął sadystę, ale potem zagrali znowu. Tym razem wygrywa sadysta. Każe mu ściągać spodnie i wkręcił mu jaja w imadło. Pedał przerażony widzi, jak partner do gry ostrzy brzytwę.
-No co ty, chyba mi nie obetniesz? - pyta przerażony.
-Nie - odpowiada sadysta z demonicznym uśmiechem - Sam se obetniesz, gdy tę budę podpalę.

