05-09-2005, 07:09 PM
Ok, ok troszke mnie poniosło... z KC to jest tak, że praktycznie każda płyta jest inna, wspomniany Red, to całkiem inna muzyka niż "ITCOTCK" ale równie wspaniała, zresztą na bodajże drugiej płycie karmazynoego króla zaśpiewałnikt inny jak.... Gordon Haskell. A późniejsze płyty(z lat 80-tych, i zwłaszcza 90tych) to całkiem inna muzyka, skomplikowana, połamana, potwornie ciężka(ConstruKtion of light to prawie Fear Factory zmixowane z Toolem, zresztą po wydaniu tego albumu KC grało jako support Toola), nie twierdze że gorsza, ale chyba jednak powinna powstać pod innym szyldem.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

