05-09-2005, 03:46 PM
Atreju napisał(a):Spotkałem się kilkakrotnie z takimi sytuacjami, że osoby na codzień lejące na Cansa ciepłym moczem i mianujące go nadwornym gejem heavy metalu, z respektem słuchają "Rising Out Of The Ashes".
chuja tam, pieje tak samo. Jedynie linie wokalne są lepiej napisane, przez co ogólne wrażenie lepsze, ale to i tak profanacja.

