05-08-2005, 01:06 AM
Nade mną mieszka małżeństwo, które ma dwójkę bachorów, wiek 10 i trochę więcej. Mają dwupoziomowe mieszkanie i chyba całe wykafelkowane. Szlag mnie trafia jak w sobotę o siódmej rano (albo raczej w nocy) gówniarze zaczynają zapierdzielać na hulajnogach po całej długości mieszkania... po tych pieprzonych kafelkach
Nic tylko ubić. Na szczęście moja matka jest bardziej nerwowa ode mnie i poszła ich opierdzielić. Już jakieś dwa tygodnie jest spokój. Ale oni potrafią serwować też inne pobudki. Np. tłuczenie mięcha na obiad tak o szóstej czy ćwiczenie na nienaoliwionych wiosełkach w godzinach też niezwykle porannych.
Nic tylko ubić. Na szczęście moja matka jest bardziej nerwowa ode mnie i poszła ich opierdzielić. Już jakieś dwa tygodnie jest spokój. Ale oni potrafią serwować też inne pobudki. Np. tłuczenie mięcha na obiad tak o szóstej czy ćwiczenie na nienaoliwionych wiosełkach w godzinach też niezwykle porannych.

