05-07-2005, 01:08 PM
Jak tu nie generalizowac jesli sie oznajmia wlasne zdanie? ogolnie hh przyjmuje obojetnie, nie kreci mnie tematyka poruszana przez jego tworcow, jednakze kiedys znajoma puscila mi kawalek, nie pamietam jakiego zespolu, w ktorym prawili o jakims mlodziencu, ktory byl zaniedbywany przez swoja rodzine, gdyz ta w calosci skoncentrowala sie na swojej perelce - coreczce. Chlopak przez to sie pograzyl, zdolowal i po roznych przejsciach wyladowal na cmentarzu. (wielki skrot). nie powiem - sensowny i refleksyjny tekst. wszedzie znajda sie jakies "rodzynki", lecz w znakomitej wiekszosci hh do mnie nie trafia.
Wszyscy mnie wkurwiacie. wypierdalac.

