05-06-2005, 10:53 PM
Down in a Hole oraz Them Bones to zdecydowanie dwa najlepsze kawalki Alicji.
Co do Nirvany- niezly zespol i tyle. Mieli w sobie niezwykla energie, sile i power. Dorzuciwszy kilka niezlych pomyslow stworzyli mieszanke wybuchowa.
Przyjemnie sie ich slucha i tyle.
Za to AiC to juz powazniejsza nieco sprawa. Ich pierwsza plytka jest calkiem ciekawa, utwory takie swieze, "Love, Hate, Love" jest utworem intrygujacym. Slynny Dirt zawiera takie perelki, jak wspomniane "Dow ..." i "Them bones", ale tez: "Sickman" "Rooster" i "Damn the river" (Czy cos w ten desen, 2 kawalek na plytce).
Oczyiscie na duza uwage zasluguja 2 pierwsze plytki Pearl jam'u, w szczegolnosci moj faworyt- "Indifference"- super piesn.
Co do Nirvany- niezly zespol i tyle. Mieli w sobie niezwykla energie, sile i power. Dorzuciwszy kilka niezlych pomyslow stworzyli mieszanke wybuchowa.
Przyjemnie sie ich slucha i tyle.
Za to AiC to juz powazniejsza nieco sprawa. Ich pierwsza plytka jest calkiem ciekawa, utwory takie swieze, "Love, Hate, Love" jest utworem intrygujacym. Slynny Dirt zawiera takie perelki, jak wspomniane "Dow ..." i "Them bones", ale tez: "Sickman" "Rooster" i "Damn the river" (Czy cos w ten desen, 2 kawalek na plytce).
Oczyiscie na duza uwage zasluguja 2 pierwsze plytki Pearl jam'u, w szczegolnosci moj faworyt- "Indifference"- super piesn.
"All that's left to say is: Farewell"

