05-03-2005, 10:48 PM
Mastertona przeczytałem jedną książkę. Tytułu nie pomnę ale było o takim gościu co w lesie znalazł jakiś stary wielki dom. Okazało się że kiedyś był to szpital psychiatryczny i te psychole jakiś magiczny rytuał odprawiły i wlazły w ściany, a potem to juz rzeźna była, krew się lała a straszyło miernie. Podsumowując gówno straszne i zupełnie jak dla mnie nieczytelne. Zraziłem się do autora i nic nie zmieni mojego stosunku doń. Może niesłusznie go tak oceniam, ale stało się.
Mroczny jest Lovecraft, Poe. Szacunek wielki do Kinga.
Mroczny jest Lovecraft, Poe. Szacunek wielki do Kinga.
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


