05-01-2005, 08:02 PM
GhostDog napisał(a):Nie cierpię małych dzieci...
Ani techno
dlaczego? małe dzieci to kupa szczęścia... z przewagą kupy
doczekaj tylko swoich, a zobaczysz jak przyjemny może być hałas tym szczęściem wywołany... no ale są też skrajności i czasem człowiekowi puszczają nerwy. kiedy do sąsiadów z góry przyjeżdżają dzieci ze swoimi dziećmi i kiedy te "słodkie aniołki" (3,4 lata) wyciągają cały arsenał swych ciężkich zabawek, tłukąc niemiłosiernie o drewnianą posadzkę... echh, ale to jeszcze idzie przetrzymać...ktoś tu wspominał, że słyszy za ścianą uniesienia sąsiadów. heh, też to czasem mam, kiedy pan z dołu pokrywa panią z dołu
i głośniejsza jest pani! a jaka rytmiczna! 
hmm, a co mnie wk..., znaczy się denerwuje? kiepawa muza puszczana na okrągło. ten sam tandetny kawałek puszczany non stop. no pierdolca można dostać. na szczęście, to już przeszłość...


