06-01-2005, 09:59 PM
na historii bazować, mniej lub bardziej ściśle, nikt nie broni... ja właśnie poluję na 'bożych bojowników', zobaczymy jak husytów przedstawił, ciekawa jestem jak właśnie połączył aspekt historyczny i fantastyczny.
nie ma co tu zagłębiać się w zbędne szczegóły techniczne - też mogłabym się przyczepić, chociażby że w filmach fantasy obeznane z łucznictwem elfy mają stale założone cięciwy... ale po co? nie o to tu chodzi. od historii są kroniki, ikonografia, studia historyczne. fantasy nie ma obowiązku ścisłego przestrzegania prawdy historycznej, a to, że dowolnie z niej czerpie, jest jedną z przeznaczonych dla tego gatunku opcji...
nie ma co tu zagłębiać się w zbędne szczegóły techniczne - też mogłabym się przyczepić, chociażby że w filmach fantasy obeznane z łucznictwem elfy mają stale założone cięciwy... ale po co? nie o to tu chodzi. od historii są kroniki, ikonografia, studia historyczne. fantasy nie ma obowiązku ścisłego przestrzegania prawdy historycznej, a to, że dowolnie z niej czerpie, jest jedną z przeznaczonych dla tego gatunku opcji...
