04-28-2005, 03:05 PM
odkopuje temat, bo niedawno dostały się w moje łapki płyty "Universal migrator" i "the human equation" i o ile ta druga, choć wszędzie wychwalana pod niebiosa, nie zrobiła na mnie aż takiego wielkiego wrażenia, to pierwsza mnie po prostu rozwaliła... i o dziwo nawet bardziej podoba mi się pierwsza część, czyli w założeniu mniej metalowy "the dream seqencer", kawał ciekawie odświeżonego prog rocka, najbardziej podoba mi się utwór "My house on mars" który jest po prostu...piękny
choć "flight of the migrator" bynajmniej zły nie jest, a nowy album? chyba jeszcze zbyt mało go słuchałem
choć "flight of the migrator" bynajmniej zły nie jest, a nowy album? chyba jeszcze zbyt mało go słuchałem
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

