08-08-2004, 07:42 PM
przyznam szczerze, że LS słuchałem przelotnie a to za sprawą kumpla, który byl wielkim fanem Dżem i takich klimatów.....niestety ja już byłem na etapie Black Sabbath 8) oczywiscie "sweet home alabama" jest mi najbardziej znany ale znają go chyba wszyscy - tak sądzę. w każdym bądź razie był to jeden z ogniskowych przebojów i dobrze sie piło przy nim


