09-10-2006, 05:33 PM
Aleście powymyślali. Ja jeżdzę na Woodstock ale średnio lubię kapele typu Happysad. Pidżamę cenię, choć jak dla mnie z punkiem mają mało wspólnego, muza Farbenów też mi się podoba, ale słucham też np. Manowara, KSU, Black Sabbath, Ramones. I co w końcu, jestem hipisem czy nie? 
A tak poważnie, często słuchacze danej muzyki uprzedzają innych do jej samej. Np. nastolatki kochające się w śp. Kurcie stwarzają wizerunek Nirvany jako kapeli dla pozerów i gówniarzy, podczas gdy przeca Nirvana tworzyła kawał świetnej muzyki. Podobnie jest z Pidżamą, której nie ubóstwiam, ale cenię i z Farbneami, których mogę sobie czasem posłuchać, a zwłaszcza pierwsze dokonania. Zresztą nie można też generalizować, że na Woodstock przyjeżdżają same "brudasy-hipisy" i że same brudasowo-hipisowe kapele tam grają.
Kamael: edytuj posty!

A tak poważnie, często słuchacze danej muzyki uprzedzają innych do jej samej. Np. nastolatki kochające się w śp. Kurcie stwarzają wizerunek Nirvany jako kapeli dla pozerów i gówniarzy, podczas gdy przeca Nirvana tworzyła kawał świetnej muzyki. Podobnie jest z Pidżamą, której nie ubóstwiam, ale cenię i z Farbneami, których mogę sobie czasem posłuchać, a zwłaszcza pierwsze dokonania. Zresztą nie można też generalizować, że na Woodstock przyjeżdżają same "brudasy-hipisy" i że same brudasowo-hipisowe kapele tam grają.
Kamael: edytuj posty!
"Gdy mordy swe utuczą
kolejni pchają się
w koryta ryje włożą
i zaczną doić cię"
kolejni pchają się
w koryta ryje włożą
i zaczną doić cię"

