04-17-2005, 11:55 AM
DeMoN.|. napisał(a):ja bym wolał "wielkich, wybitnych metalowych artystów"...A kto Ci broni? Metal to odmiana rocka.
Dla mnie byliby to:
- Mantas z VENOMU (jako pierwszy połączył straszną prostotę i ciężar z pewnymi elementami wirtuozerii gitarowej - wbrew pozorom jego partie to nie były bezmyślne rąbanki, jak np. cała partia gitarowa Credek.
- Axl oczywiście - wokal wszechczasów
najlepszy na Appetite- Slash - Bóg gitary, 10/10 - nie inaczej! kocham go bezgranicznie!
- James Hetfield - w pierwszych latach mój absolutny ideał thrashowego głosu.
- Lemmy - rozkręcił kapelę, choć było bardzo cięzko, i jako pierwszy rozwinął Heavy Metal, dodając do niego pierwiastki punkowe.

