04-10-2005, 10:55 PM
lirycznie i ideologicznie to celowa parodia Black Metalu. Nie powiem ze pietnowanie lesnego zła z mroznej polnocy jakos specjalnie by mnie denerwowalo, bo sam rowniez uwazam to za zalosne. Z tym ze warstwa muzyczna Black metalu nie jest skomplikowana zgodza sie chyba wszyscy, jednak na calosc sklada sie jeszcze pare innych czynnikow, ktorych wiekszosci zespolow nazywanych black metal brakuje.
Muzyka na pierwszych 3 plytach Immortal jest wg mnie zajebista, jednak przy sluchaniu tego da sie wyczuc ze to puste lupanie, co z tego ze zajebiste.
Muzyka na pierwszych 3 plytach Immortal jest wg mnie zajebista, jednak przy sluchaniu tego da sie wyczuc ze to puste lupanie, co z tego ze zajebiste.
no man can see me and live

