04-09-2005, 08:48 PM
...kochane bravo... mój kolega ma żabie odnóża na głowie, poza tym przyznał się na lekcji angielskiego, że "te dziewczyny mówią że jest łabędziem" - co wcale nie jest prawdą bo on jest flamingiem (nie wspomnę już o tym, że niebawem ma urodzić odkurzacz). Oprócz tego w mojej szkole grasuje nimfoman i chłopak, któremu dziewczyna dorabia takie rogi, że trudno mu się zmieścić w drzwi (mimo że jest bardzo fajny), jest jeszcze osoba płci męskiej, mająca obsesję na punkcie piosenki "Straciłam cnotę", jeden chochoł, śliniący się Tasiemiec, który bardzo mnie nie lubi, sepleniący Renifer i parę innych niezidentyfikowanych obiektów. Czy to normalne, że w klasie czuję się trochę outsider'em? Bardzo proszę o radę....
(jak co dzień chodzę do szkoły to mam czasem ochotę taki list wysłać...) Brawo jest beznadziejnie głupie, ale czasem można się udusić ze śmiechu czytając wszystkie te "problemy" i "rady"....
(jak co dzień chodzę do szkoły to mam czasem ochotę taki list wysłać...) Brawo jest beznadziejnie głupie, ale czasem można się udusić ze śmiechu czytając wszystkie te "problemy" i "rady"....
Paszkwil (wł. pasquillo) to utwór literacki, często anonimowy lub publikowany pod pseudonimem, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.


