04-07-2005, 08:03 PM
Lech napisał(a):hegemon88 napisał(a):Tomash napisał(a):o ile mi wiadomo, w lesie raczej nie da się podłączyć gitar i mikrofonów
Chuja prawda,np. muzycy Blasphemous Sadist zapowiadali w wywiadzie ze na nastepnym albumie wokale maja byc nagrywane w lesie.
niech podepna mikrofony i wzmacniacze do jakiejs wiewiorczej dziupli
Gorzej jak to usłyszy jakiś misio i się zdenerwuje
ok, nie schodźmy z tego wielce poważnego tematu
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

