02-07-2007, 02:53 PM
W listopadową, pochmurną sobotę, jeden z wąwozów w Lasku Arkońskim w Szczecinie był miejscem odgrywania niecodziennych scen. Przebiegający lub przechodzący z rzadka tamtejsze ścieżki pokryte mokrymi liśćmi mogli stracić na moment poczucie rzeczywistości. Oto bowiem wśród drzew stanął najprawdziwszy obóz czesnośredniowiecznych wojów. Ci zaś przemykali ukradkiem, by w końcu wezwani dźwiękiem rogów rozpocząć śmiertelną walkę.
To szczecińska Drużyna Grodu Trzygłowa była bohaterem jednego dnia zdjęciowego filmu przygotowywanego przez międzynarodową ekipę filmową pt. âGlobal Metalâ. Jest to druga część dokumentu âMetal: A Headbangerâs Journeyâ przygotowanego przez 32-letniego kanadyjskiego antropologa nazwiskiem Sam Dunn.
Znanym w całym metalowym świecie jest polski fenomen polegający na wielkim mariażu pomiędzy wieloma środowiskami twórców i odbiorców metalu a ideą słowiańską. Mówiąc krótko, powszechny jest pogląd, że polscy metalowcy szczególnie uwrażliwieni są na Tradycję swoich przodków. Kierując się chęcią znalezienia przyczyn tego stanu, Sam bez trudu odnalazł Drużynę Grodu Trzygłowa. Wraz z sześcioosobową ekipą przybył więc do Polski â a jego droga wiodła z Indonezji â by zobaczyć Słowian w działaniu i porozmawiać z niżej podpisanym â wojewodą Drużyny i wokalistą zespołu Casus Belli â o powiązaniach metalu i odwołań do dawnej kultury zarówno materialnej jak duchowej. Jest bowiem prawdą, że najwięcej uczestników grup rekonstrukcji historycznych zajmujących się Słowianiami, rekrutuje się właśnie spośród obecnych, bądź dawnych tzw. âmetalowcówâ.
W rozmowie powiedział, że podróżując po świecie, w oczy rzuca się fakt, że mimo, iż metal jest zjawiskiem globalnym, to w poszczególnych krajach muzycy i fani oddani tej sztuce deklarują, iż jest on znakomitym medium do mówienia o własnej, rodzimej kulturze. Zjawisko to zaś najbardziej charakterystyczne jest właśnie dla Polski.
Drużyna zaprezentowała ekipie nie tylko scenariusz walki, ale także dawne rzemiosło, kilka obrzędów słowiańskich, wraz z krzesaniem âŻywego Ogniaâ drewnianym świdrem ogniowym. W pokazach wsparła nas zaprzyjaźniona grupa wojów z pobliskiego niemieckiego Torgelow.
Gotowy dokument będzie miał swą światową premierę we wrześniu 2007 roku.
To szczecińska Drużyna Grodu Trzygłowa była bohaterem jednego dnia zdjęciowego filmu przygotowywanego przez międzynarodową ekipę filmową pt. âGlobal Metalâ. Jest to druga część dokumentu âMetal: A Headbangerâs Journeyâ przygotowanego przez 32-letniego kanadyjskiego antropologa nazwiskiem Sam Dunn.
Znanym w całym metalowym świecie jest polski fenomen polegający na wielkim mariażu pomiędzy wieloma środowiskami twórców i odbiorców metalu a ideą słowiańską. Mówiąc krótko, powszechny jest pogląd, że polscy metalowcy szczególnie uwrażliwieni są na Tradycję swoich przodków. Kierując się chęcią znalezienia przyczyn tego stanu, Sam bez trudu odnalazł Drużynę Grodu Trzygłowa. Wraz z sześcioosobową ekipą przybył więc do Polski â a jego droga wiodła z Indonezji â by zobaczyć Słowian w działaniu i porozmawiać z niżej podpisanym â wojewodą Drużyny i wokalistą zespołu Casus Belli â o powiązaniach metalu i odwołań do dawnej kultury zarówno materialnej jak duchowej. Jest bowiem prawdą, że najwięcej uczestników grup rekonstrukcji historycznych zajmujących się Słowianiami, rekrutuje się właśnie spośród obecnych, bądź dawnych tzw. âmetalowcówâ.
W rozmowie powiedział, że podróżując po świecie, w oczy rzuca się fakt, że mimo, iż metal jest zjawiskiem globalnym, to w poszczególnych krajach muzycy i fani oddani tej sztuce deklarują, iż jest on znakomitym medium do mówienia o własnej, rodzimej kulturze. Zjawisko to zaś najbardziej charakterystyczne jest właśnie dla Polski.
Drużyna zaprezentowała ekipie nie tylko scenariusz walki, ale także dawne rzemiosło, kilka obrzędów słowiańskich, wraz z krzesaniem âŻywego Ogniaâ drewnianym świdrem ogniowym. W pokazach wsparła nas zaprzyjaźniona grupa wojów z pobliskiego niemieckiego Torgelow.
Gotowy dokument będzie miał swą światową premierę we wrześniu 2007 roku.

