11-12-2005, 12:22 AM
buubi napisał(a):zwłaszcza numer tytułowy, coś pięknego, jeden z najlepszych kawałkow progresywnych wszechczasów.Nie inaczej !

Ja całą płytę bez wyjątków lubię, jedyne do czego mógłbym się przyczepić to nieco kiczowate "Long Goodbyes"... ale "Fingertips" to wg mnie nr 1 albumu (Mel Collins>>>reszta innych znanych mi saksofonistów). Przede wszystkim cenię "Stationary Traveller" za klimat i za umiejętne połączenie rocka progresywnego z epoką lat 80. Jedna z lepszych płyt Camel, chyba najbardziej znana, jedna z ulubionych w ogóle płyt Beksińskiego a to zobowiązuje, hehehe
Acrid napisał(a):Ktorych juz nawet chyba niema?Są, sa, ale chyba już nie w Polsce

