04-04-2005, 01:24 PM
grałem kiedyś w noge glanach(oczywiście po uprzednim znieczuleniu za pomocą C2H5OH) i było świetnie, ale:
- zawodnicy z drużyny przeciwnej nie byli zachwyceni
- miałem obdarte całe stopy :?
Zresztą i tak najl;epsze są zwykłe martensy(tylko że trzeba na nie mieć majątek)
- zawodnicy z drużyny przeciwnej nie byli zachwyceni
- miałem obdarte całe stopy :?
Zresztą i tak najl;epsze są zwykłe martensy(tylko że trzeba na nie mieć majątek)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

