04-04-2005, 12:59 PM
o fajnie
w sumie to wole ostatnie solowe dokonania Bruce'a niż niektóre płyty Maiden(np. Virtual czy no praying) wg mnie mają taki troszke bardziej rock'n'rollowy klimat, tego na pierwszy rzut ucha może nie słychać, ale wiem co pisze
w sumie jest dobrze, bo mamy i maiden i Dickinsona solo
PS: Demon, co się tak bawisz w serwis informacyjny
(w sumie bardzo dobrze...)
w sumie to wole ostatnie solowe dokonania Bruce'a niż niektóre płyty Maiden(np. Virtual czy no praying) wg mnie mają taki troszke bardziej rock'n'rollowy klimat, tego na pierwszy rzut ucha może nie słychać, ale wiem co pisze
w sumie jest dobrze, bo mamy i maiden i Dickinsona solo
PS: Demon, co się tak bawisz w serwis informacyjny
(w sumie bardzo dobrze...)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

