04-02-2005, 07:46 PM
Oczywiscie numerem 1 jest Romeo i Julia Stoklosy i Jozefowicza (czyli ta grana na Torwarze).. Polecam rowniez Upiora W Operze Schumachera i staaara (czarno-biala.. lata 40-50 siakos) wersje Czarnoksieznika Z Krainy Oz.. 
Bardzo sie zawiodlem natomiast na Moulin Rouge.. Marne piesni (jeno Show Must Go On trzymalo poziom), ktore zostaly na dodatek niemilosiernie pociete.. Nedza.. Przereklamowany musical..

Bardzo sie zawiodlem natomiast na Moulin Rouge.. Marne piesni (jeno Show Must Go On trzymalo poziom), ktore zostaly na dodatek niemilosiernie pociete.. Nedza.. Przereklamowany musical..

