03-30-2005, 03:53 PM
Kiedys powiedzialbym ze to jedyna prawdziwa muzyka a reszta to tylko jej pochodne (lepsze badz gorsze). Dzis nadal darze ja wielkim szacunkem jednak nauczylem sie trzymac dystans. Kogo lubie posluchac? oczywiscie Chopin (w zasadzie wszystko ale ostatnio uwzialem sie na fantazje cis-moll nr4), Mozart, Bach (nie kazdy zdaje sobie sprawe z jego geniuszu), Bartok Bela (allegro barbaro).
Wszyscy mnie wkurwiacie. wypierdalac.

