03-29-2005, 02:37 PM
Do bierzmowania szedłem jeszcze dość wierzący. Szczerze mówiąc zaraz po tym śniętym sakramencie zacząłem tracić wiarę. W tej chwili jestem ateistą, a na religię chodzę jako postać polemiczna w dyskusjach z księdzem

