03-27-2005, 12:11 PM
Cóż... ja mimo, że nacodzień słucham ambitniejszej muzyki, potrafie spojżeć na Skogen obiektywnie i wyczuć tę pasję z jaką gość nagrał te swoje "puku puku". Może i brzmienie jest prymitywne, czy jak woli Kalin "tandetne", ale szczerości odmówić mu niemożna.

