03-24-2005, 06:21 PM
Dżemik napisał(a):Nevermore napisał(a):Jak w ogóle można porównywać IM z JP? Ironi nie dorównali i już nie dorównają poziomem JP. Po pierwsze należy obalić mit Rock in Rio, że nieby wspaniały koncert masa ludu a ajroni poprostu KVLT nikt nigdy nie miał takiej publiki.Ale nalęzy cofnąć sie w czasie o jakies 20 laT od tego koncertu i spojrzec na koncertówke Unleashed in the east Judaszow i zauwazyc ze IM nigdy nie bylo otaczane takim kultem jak JP w czasach UitE.2 Mitem jest płyta painkiller JP.Gówniarze i ignoranci którzy wypowiadaja sie o JP bo slyszeli painkillera zawsze twierdza,, no tak zarabista, ale ajroni maja co najmniej 5 zarombistych plyt'', a tak naprawde painkiller nie dorasta do piet takim wydawnictwom ja British Steel, Stained Class, Killing Machine, Defenders of the faith czy Sin After Sin, tak samo jak niczym sa przy nich plyty IM.Takim ignorantom radze posluchac tych plyt i dopiero potem wypowiadac sie w tym temacie.3 SPRAWA JEST OBECNY POZIOM OBYDWU ZESPOLOW, porownajcie sobie AoR I DoD i znowu lepsze i to zdecydowanie jest JP.Mógłbym tak pisać jeszcze w nieskończonosc np. sekcja która w JP jest o niebo lepsza, moze podam trywialny przyklad poronajcie sobie intro do metal meltdown z jakimkolwiek zagraniem gitarzysty IM, znowu IM wypada bladziutko.Jest jeszcze kwestia tegop ze ironi sa uwazani za copybojow, oni tylko szli przecieranymi(min przez JP) szlakami.Itd itd itd
Tak więc niech mi nikt nie robi takich porownan bo sa one najwyrazniej w swieci smieszne a ludzie broniacy IM naczesciej nie umieja podac sensownych argumentow albo po prostu slyszeli painkillera i mysla ze na tym konczy sie TWORZCZOSC METAL GODS.
Wszystko pieknie, ladnie, ale.. Sa 2 rzeczy o ktorych istnieniu najwidoczniej nie masz pojecia:
1. gusta- rozne sa..
2. kompozycje- IM moga byc copyboy'ami (btw: rownie dobrze mozna powiedziec ze MA tudziez Obituary zrzynali od Death..) ale (np. imho) maja lepiej napisane utwory.. (pomijam fakt ze kazda piesn niemal taka sama jest)
PS> I blagam.. Jacy 'metal gods'? =/ Kapele heavy (i ich fani) maja jakas megalomanie..
1. zgadzam sie kolego dzemik ja tylko podalem moje argumenty za JP, po wypowiedzi moze sie wydawac ze nie znosze IM ale ja ich barzdo lubie niestety jestem zaslepiony slepa miloscia do JP(ty tez pewnie masz taka kapele)
2Co do Metal Gods, to tak jak w przypadku Manowara miano Kings of metal, tak w przypadku Judas Priest miano Metal Gods przyznali im fani(po pamietnym Uite) rozumiesz?

