03-20-2005, 08:52 PM
No jasne że trzeba wspierać scene, ale czy wydawanie takich DVD ma jakikolwiek sens? przecież te(nasze) kapele grają na tych koncertach, jako supporty, czyli na pewno gorzej brzmią, publiczność po pierwsze czeka na gwiazde wieczoru, po drugie często nawet nie zna danego zespołu, sam koncert trwa najwyżej godzinke...troche mało jak na profesjonalne DVD :? mogliby np. to sprzedawać po 30 zł, lub zrobić jakieś splity, albo sfilmować jakiś normalny koncert danego wykonawcy, tyle że to wiąże się z dodatkowymi kosztami, a metal mind, co nietrudno zauważyć uwielbia robić wszystko jak najmniejszym kosztem - np. wydawanie DVD z metalmanii, co już kompletnie nie ma sensu(przecież na festiwalach kapele grają praktycznie bez scenografii, bez próby, przeważnie na początku są jakieś problemy z dzwiękiem, koncerty są stosunkowo krótkie)...ok, nie róbmy offtopa
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

