03-20-2005, 05:10 PM
Chciałam mieć kiedyś dready, ale jednak nie zdecydowałam się na nie. Mówi się że "tchórz umiera tysiąc razy a bohater tylko raz", jednak ja wolę być w tej kwestii tchórzem
Ogólnie jestem zwolenniczką dreadów, bardzo mi się podobają - ale u kogoś
Oczywiście nie u każdego. Przypomina mi się jeden chłopak z pracowni artystycznej gdzie chodzę na wykłady z historii sztuki - on ma piękne, bardzo zadbane,długie dready (sięgają mu do pasa). Nosi je już kilka lat. Nie zgodzę się tutaj z częścią wypowiedzi że każdy kto ma dready, to ma "syf" na głowie. To tylko zależy od tego jak właściciel o nie dba. Przecież są specjalne szampony do dreadów, odżywki itp. Trzeba tylko chcieć. Co do tego, że żadnych dreadów nie da się już rozczesać - także się nie zgodzę. Owszem, jeśli są zrobione profesjonalnie to może i nie da rady jak się to robi samemu, ewentualnie przy czyjejś pomocy, ale są wyspecjalizowane salony gdzie roczesują dready - co prawda trochę to kosztuje, ale jeśli ktoś nie chce być łysy to chyba nie ma rady
Moja koleżanka miała zrobione dready przez jakiegoś znajomego, nosiła je 2 lata, ani razu żaden jej się nie rozkręcił, syfu na głowie także nie miała. Kiedy postanowiła zmienić fryzurę, wzięła się za ich rozczesywanie. Robiła to sukcesywnie, po jednym dreadzie, aż w końcu udało jej się rozczesać wszystkie, Co prawda musiała trochę skrócić włosy, ale jest naprawdę dobrze. Przepraszam za przydługawego posta
Ogólnie jestem zwolenniczką dreadów, bardzo mi się podobają - ale u kogoś
Oczywiście nie u każdego. Przypomina mi się jeden chłopak z pracowni artystycznej gdzie chodzę na wykłady z historii sztuki - on ma piękne, bardzo zadbane,długie dready (sięgają mu do pasa). Nosi je już kilka lat. Nie zgodzę się tutaj z częścią wypowiedzi że każdy kto ma dready, to ma "syf" na głowie. To tylko zależy od tego jak właściciel o nie dba. Przecież są specjalne szampony do dreadów, odżywki itp. Trzeba tylko chcieć. Co do tego, że żadnych dreadów nie da się już rozczesać - także się nie zgodzę. Owszem, jeśli są zrobione profesjonalnie to może i nie da rady jak się to robi samemu, ewentualnie przy czyjejś pomocy, ale są wyspecjalizowane salony gdzie roczesują dready - co prawda trochę to kosztuje, ale jeśli ktoś nie chce być łysy to chyba nie ma rady
Moja koleżanka miała zrobione dready przez jakiegoś znajomego, nosiła je 2 lata, ani razu żaden jej się nie rozkręcił, syfu na głowie także nie miała. Kiedy postanowiła zmienić fryzurę, wzięła się za ich rozczesywanie. Robiła to sukcesywnie, po jednym dreadzie, aż w końcu udało jej się rozczesać wszystkie, Co prawda musiała trochę skrócić włosy, ale jest naprawdę dobrze. Przepraszam za przydługawego posta
The Day The Whole World Went Away

