07-30-2004, 10:58 AM
Prisca napisał(a):A teraz popatrzmy na Szatana, przecież był kiedyś Aniołem, kochającym Boga. Jeżeli wierzyć, że jego imię - Lucyfer czyli "niosący światło" to musiało chyba coś znaczyć.
nie musialo, bo lucyfer to nie szatan. Myslisz pojecia i postacie.
Prisca napisał(a):Nie ma dokładnego wytłumaczenia, dlaczego się zbuntował.
jest. Nie chcial oddac czci czlowiekowi, bo uwazal sie za cos lepszego, za cos, co stoi wyzej niz czlowiek - zbuntowal sie przeciwko Bogu, ktory ludzi umilowal bardziej niz anioly i odszedl od niego... proste.
Prisca napisał(a):Dlatego, że miał dość, że mu niepasowało? ehh...
dlatego, ze przepelniala go pycha i duma.
Prisca napisał(a):No i stał się tym złym, szatanem - utożsamianym z całkowitym złem, ze wszystkim co najgorsze. A skąd wiemy, że nie miał wyrzutów sumienia, skąd wiemy, że to czyste zło ??? Moim zdaniem takie myślenie jest absurdalne.
poczytaj, chociazby Biblie, zanim zaczniesz gadac...
Prisca napisał(a):Dlaczego tak myślę? Niedawno przeczytałam książkę pt."Siewca Wiatru" i dałą mi ona troche do myślenia, choć wiem, że to fantastyka - a jednak zaczęłam się zastanawiać. A konkretnie nad tym tekstem:
*Rozmowa Asmodeusza [jednego z demonów] z Lucyferem*
"Asmodeusz wzruszył ramionami.
- Więc co ty właściwie masz sobie do zarzucenia?
Przystojna twarz Lucyfera była napięta i poważna.
- Że czasem cholernie mi żal - powiedział."
Wiem, że to fantastyka, ale ja zaczęłam się nad tym zastanawiać i wyciągnęłąm swoje własne wnioski. To jest wyłącznie moje zdanie, i wybaczcie jeśli kogoś uraziłam. Jeżeli ktoś uważa to za bzdurę, to już jego sprawa. To tylko mój pogląd.
no coz, dialog ok, ale nie ma co gadac, bo nie jest to nic szczegolnego - i nie przeklada sie na chrzescijanska mitologie... kogo jednak obchodzi chrzescijanska mitologia i jej prawidlowosc w dobie tworzenia wlasnych mitow?
"...jesteśmy jak rakotwórcza kokaina wewnątrz żył Chrystusa, tym jesteśmy. Złośliwe boskie przekleństwo unoszące się wewnątrz was wszystkich..."

