07-29-2004, 09:23 PM
Dżemik napisał(a):Prisca napisał(a):"Człowiek nie może żyć bez nieustannej ufności w coś nieśmiertelnego."
Franz Kafka
Heh i to są święte słowa. Reszta mało ważna...
Uwierz.. moze..Jestem ateista (czyt. nie wierze w Szatana.. cholerne brednie..)
Nie che się kłocić, bo mam inne zdanie. Przyjmijmy, że przyznaję Ci rację. No ale co ja mogę wiedzieć, nie jestem ateistką.
Cytat:a jednak ciekawi mnie twój pogląd na ten temat...dokończ...
No więc jak już napisałam. Dlaczego Bóg uważany jest za czyste dobro ??? [Chce podkreślić, że nie neguję tu Boga bo sama w niego wierzę.] Przecież gdyby Bóg był czystym dobrem, nie sprowadziłby na ludzi wielkiego potopu - owszem ludzie grzeszyli, i się wkurzył - ale jednak się wkurzył - to czyste dobro potrafiło się zdenerwować. Wcześniejsza sytuacja, Adam i Ewa nie posłuchali Boga, złamali zakaz i wyrzucił ich z raju - nie dał im szansy, nie wybaczył im. Owszem, może miał w tym jakiś swój cel, ale jednak nie okazał całkowitego miłosierdzia.
A teraz popatrzmy na Szatana, przecież był kiedyś Aniołem, kochającym Boga. Jeżeli wierzyć, że jego imię - Lucyfer czyli "niosący światło" to musiało chyba coś znaczyć. Nie ma dokładnego wytłumaczenia, dlaczego się zbuntował. Dlatego, że miał dość, że mu niepasowało? ehh... No i stał się tym złym, szatanem - utożsamianym z całkowitym złem, ze wszystkim co najgorsze. A skąd wiemy, że nie miał wyrzutów sumienia, skąd wiemy, że to czyste zło ??? Moim zdaniem takie myślenie jest absurdalne.
Dlaczego tak myślę? Niedawno przeczytałam książkę pt."Siewca Wiatru" i dałą mi ona troche do myślenia, choć wiem, że to fantastyka - a jednak zaczęłam się zastanawiać. A konkretnie nad tym tekstem:
*Rozmowa Asmodeusza [jednego z demonów] z Lucyferem*
"Asmodeusz wzruszył ramionami.
- Więc co ty właściwie masz sobie do zarzucenia?
Przystojna twarz Lucyfera była napięta i poważna.
- Że czasem cholernie mi żal - powiedział."
Wiem, że to fantastyka, ale ja zaczęłam się nad tym zastanawiać i wyciągnęłąm swoje własne wnioski. To jest wyłącznie moje zdanie, i wybaczcie jeśli kogoś uraziłam. Jeżeli ktoś uważa to za bzdurę, to już jego sprawa. To tylko mój pogląd.
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
Niccolo Machiavelli



Jestem ateista (czyt. nie wierze w Szatana.. cholerne brednie..)