03-05-2005, 09:12 AM
velvetova napisał(a):Ja też nie mam nic przeciwko graniu utworów z "By The Way". Poza tym, po przesłuchaniu paru nagranych, zauważyłem, że zawsze na koncertach grają utwory z "Californication" i "Blood Sugar Sex Magic" oraz parę innych. "Californication" na pewno sprawdza się najlepiej, ale mi w sumie jest obojętne z jakiej płyty utwory grają, bo praktycznie wszystkie uwielbiam. Te ogólnie mniej znane 4 pierwsze tak samo, jak nowsze.KelThuz napisał(a):hmmmmm...teraz tu czegos nie rozumie...na poczatku mowisz ze Flea nie jest dobrym basista bo gra gorzej technicznie od innych basistow a teraz mowisz ze liczy sie feeling...hmmm...dziwneKamael napisał(a):Swoją drogą, to parę postów wcześniej napisałeś, że klasyką może być Blood Sugar Sex Magic, więc skoro Frusciante jest tak słaby technicznie jakim sposobem ta płyta klasyką się stała?
Skoro Sex Pistols byli tak slabi technicznie, jakim cudem klasyka stala sie NMTB,HTSP???
technika nie ma nic do rzeczy, liczy sie fiiiiiilyng!
a ja lubie BTW...i nie mam nic przeciwko graniu tych utorow na koncertach...fakt Peppersi zmienili styl i to bardzo...w sumie wolalabym jakby pozostali ze stylu z BSSM...ale coz...nie wyobrazam sobie zeby teraz na jednym z koncertow Kiedis wyskoczyl w samej skarpecie...uspokoili sie wiec maja teraz taki styl...z reszta zobaczymy jaka bedzie kolejna plyta zespolu...

