04-01-2005, 01:56 PM
Miałem bas samicka - to był mój pierwszy instrument i wspominam go bardzo pozytywnie. Nigdy nie musiałem w nim kręcić, wszystko zawsze działało itp. Najniższa półka ale teraz żałuję że sprzedałem go 4 lata temu. Dziś odprogowałbym sobie go i miałbym zajebistą basówkę bezprogową.
I never loose my might!

