03-01-2005, 07:36 PM
gannon napisał(a):..i mi one nie przeszkadzją. Raczej mam gdzieś czy rzucą w tłum zarżniętym kurczakiem czy dupą bawołu. Te ich przedstawienia nie mają dla mnie najmniejszego znaczenia bo sa poprostu głupie
Ta kapela stara się po prostu muzyczne braki zastąpić scenografią, tak nawiasem mówiąc, to chyba dłużej szykowali te krzyże i łby niż komponowali ostatnie albumy
mnie oni śmieszą, ale tu sprawa jest dość poważna, bo niedługo wszystkie kapele przed koncertami będą musiały oddawać tekty miejscowemu proboszczowi do podpisu
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo


